Pages

wtorek, 16 grudnia 2014

Regalo de boda/ Ślubny upominek

Hola a todos!!!
Me imagino que todas estais en tema de Navidades, yo tambien, pero eso no se ve en esta entrada;). Como siempre voy con retraso y hoy una caja para un amigo de mi infancia. Desgraciadamente no podia participar en su boda pero podia hacer algo personal para el y su novia. 
Caja como siempre es una mezcla de papeles imprimidos, un poco de servilleta, pintura. 
Todavia no digo Feliz Navidad porque os prometo volver aqui dentro de una semana y por fin poner algo a tiempo con tema de Navidad!!!
Besitos y buena semanita a todos! 
Gracias por vuestras visitas!!!

Witajcie!!!
Domyślam się że wszyscy już głęboko w temacie świątecznym, a ja tu ze ślubną szkatułką wyskakuję, ale taki już ze mnie leniuch, że zdjęcia czasem dłuuugo się obrabiają i wrzucają :/ 
Szkatułka to prezencik dla kolegi z dzieciństwa.Niestety nie mogłam uczestniczyć w uroczystościach, ale coś spersonalizowanego poczyniłam. Szkatułka jak większość w moim wydaniu to trochę wydruków, serwetki, farbki, cienie....(oj muszę poćwiczyć cieniowanie, bo takie to bezmyślne czasem w moim wykonaniu!!!).
Nie mówię Wesołych Świąt bo jeszcze tu wrócę! ...za tydzień z czymś świątecznym i w końcu z czymś będę na czas...obiecuję...no chyba że coś mi na prawdę stanie na przeszkodzie.  
Promyczki dla wszystkich. Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie zwariować w przygotowaniach do świąt!!!
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedzinki!





czwartek, 27 listopada 2014

Szmacianka Zuzia/ Muñeca Zuzia

HOLA AMIG@S!!!
Hize mi primera muñeca, nanana!!!Era regalo para una princesa. La nina esta muy contenta por este regalo y esto me da mucha alegria :)
Poco a poco me gusta mas coser y ya tengo cabeza llena de nuevas ideas, pero solo dos manos! 
Bienvenida a las nuevas seguidoras!
Besitos y hasta pronto!!!
Witam wszystkich! 
Oto moja pierwsza lalka szmacianka! Dużo w niej kombinatoryki i wymyślania jak to uszyć:) ale jest! Był to prezencik dla pewnej małej księżniczki. Lala została przyjęta z ochotą, dostała imię Zuzia i wkradła się w łaski małej właścicielki, co mnie niezmiernie cieszy.
Szycie pomału staje się moją nową pasją, chociaż to jeszcze dużo powiedziane. W związku z powyższym rośnie mi w głowie wiele nowych pomysłów oraz sterta ciuchów do przeszycia koło maszyny:)a tu tylko dwie rączki...  
Witam nowe obserwatorki!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Słoneczka na każdy dzień! 









czwartek, 13 listopada 2014

Wyróżnienie/ El premio


Hola!
Hace unas semanas me ha llegado desde blog http://dwarazemjedennarzut.blogspot.com/ un premio. Autora de este blog se llama Ludwika, es muy positiva, amable y siempre con sus entradas me da mucha energia, ademas es una abuela orgullosa y persona muy carinosa. Es una maestra de agujas para tejer y crochet. Sus trabajos aparecen con tiempo de la luz, no se como lo hace! Tiene en su coleccion unos chales que son como niebla, que me ecantan tanto y espero pronto ensenaros uno para mi:). 
Aqui fotos de su blog, os invito mucho para pasar por ahi!!!
Cześć!
Kilka tygodni temu otrzymałam wyróżnienie od Ludwiki z http://dwarazemjedennarzut.blogspot.comTroszkę mi zeszło zebranie się do tego posta, ale już piszę, piszę, czasem tak bywa:)
Dziękuje pięknie Ludwice, bo czuję się na prawdę przez nią wyróżniona, tym bardziej że krótko się obserwujemy jest mi miło że o mnie pomyślała. Serdecznie zapraszam Was do odwiedzenia jej bloga, gdzie pięknie dziergane szale, chusty, sweterki, czapki i wiele, wiele innych powstają z najwyższą starannością, na dodatek z prędkością światła! Jako że pomału wkraczamy w sezon zimowy może ktoś się skusi na jakieś jej arcydzieło:) Dodatkowo Ludwika to bardzo miła, ciepła osoba, dumna babcia i miłośniczka przyrody więc nie spać, zwiedzać! Poniżej mała próbka jej zdolności (zdjęcia ukradłam z bloga Ludwiki;))


Como dicen las reglas tengo que nominar dos personas y responder a unas preguntas. Si me permiteis voy a responder solo en polaco, pero para equilibrio nomino una chica de Espana y una de Polonia. 
Mi premio quiero dar a Mª Ángeles de http://retazosdemaderas.blogspot.com/ Hay alguien quien no la conoce? Pues rapido! Os invito a pasar por su blog lleno de trabajos maravillosos, porque todo lo que hace es muy orginal, tiene un estilo muy individual y caracteristico para ella, todo hace con alta precision y yo siempre quiero tener cada cosa que veo por ahi:) Ademas es una chica muy maja y simpatica, suficiente para saberlo es ver su foto ahi! 
Foto de su blog:
Moje wyróżnienie wędruje do Mª Ángeles z http://retazosdemaderas.blogspot.com/Ja wiem, że może inny język na tym blogu, ale na prawdę, wystarczy popatrzyć na to co tworzy i pozachwycać się, bo jest czym. Maria ma swój bardzo oryginalny i wyjątkowo dopracowany styl, więc zapraszam! Poza tym to bardzo pozytywna kobitka, która mieszka w przepięknym miejscu! Zdjęcie pochodzi z jej bloga.

Otra amiga, la que nomino, es Wiola de  http://violinowo.blogspot.com/Tiene un blog precioso lleno de trabajos distintos, pero ultimamente nos ensena sus munecos tan lindos. Su blog es muy positivo con colores alegres y trabajos interesantes! Os invito mucho por pasar ahi tambien! Se que idioma puede ser un problema, pero a veces es suficiente mirar y admirar:) 
Foto de su blog:
A teraz w polskie rejony. Wyróżnienie dla Wioli z http://violinowo.blogspot.com/ Kto nie zna to zapraszam serdecznie. Blog piękny, kolorowy i różnorodny, choć ostatnimi czasy koleżanka zachwyca uroczymi szmaciankami i uwaga ilość owieczek przez nią uszytych dobiła do 100!!!Zdjęcie ponownie skradzione z bloga właścicielki. 

Hasta pronto mis queridas seguidoras, observadoras y las que entrais aqui solo por casualidad! 
Besitos- Buziaki!!!

O rety, rety, rety! Już pot z czoła wycieram, a tu jeszcze ja sama zostałam na deser, bo przecież na pytania czas odpowiedzieć!!! Więc zaczynamy!!!Ktoś dotrwał?

1. Nad czym obecnie pracuję
   Aktualnie to najmocniej pracuje moja głowa, bo remont wokół, sporo rzeczy do kupienia, a w głowie milion pomysłów, ale i bałagan. Pomysły rękodzielnicze zawsze plątają się pomiędzy moimi półkulami i tak aktualnie jestem przy szmaciankach, lalkach, a co za tym idzie pytanie: jak to się szyje (nie zdążyłam się nauczyć od mamy :/ ),mocno frapuje moją głowę. Czekają na mnie koraliki, tudzież filcowanie, techniki które liznęłam, zakupiłam milion materiałów, pomysły są, a rączki tylko dwie:)

 2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?

Trudne pytanie...chyba dla wszystkich z tej branży...a może wy mi podpowiecie? Czy ja się czymś różnię, wyróżniam? Może tym, że z reguły kombinuję i samo naklejenia serwetki nie przynosi mi należytej satysfakcji, więc łączę, wycinam, wklejam, tak na żywo jak i na komputerze żeby powstało coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. 

3.Dlaczego piszę bloga o tym co robię i tworzę?

Powiem Wam że ten mój blog to taki wielki krok w stronę wirtualnego świata z mojej strony, bo poza blogiem personalnie nie istnieję na żadnym portalu społecznościowym, ha!, lepiej, założyłam konto na facebooku mojemu psu, bo nie mogłam bez zalogowania się zobaczyć recepty na kobiecych inspiracjach! Więc skąd ten blog? Bo miło poznać innych pasjonatów tej samej dziedziny, bo my często podobne jesteśmy do siebie, podobnie myślimy, działamy. Tworzymy jakieś takie małe własne społeczeństwo, w którym łatwo spotkać bratnią duszę, nawet jeśli czasem spotkanie w życiu realnym nie jest możliwe. Poza tym miło jak ktoś doceni to co robimy, skomentuje, połechce tu i ówdzie:)   

4. Jak odbywa się proces tworzenia?

I tu ponownie bałagan, lecz zanim to nastąpi to chodzę, myślę, rozkminiam, aż najdzie mnie takie cudowne uczucie, które ośmielę się nazwać natchnieniem i już widzę i wiem co pragnę stworzyć. Bez natchnienia ciężko mi cokolwiek zrobić i takie rozmyślania czasem trochę trwają, zwłaszcza jak zależy mi na wyjątkowości przyszłej pracy, a raczej na osobie której ją dedykuję.  Samo tworzenie to już czasami godziny pracy bez przerwy, że nawet do toalety mi szkoda wychodzić za potrzebą, umazanie siebie i kolejnych ciuchów "tych specjalnych tylko do malowania" farbą, ostatnimi czasy wyzywanie maszyny do szycia od najgorszych, ot taki twórczy rozgardiasz, aż w końcu powstaje upragnione coś, co później jeszcze poprawiam, dopieszczam, następnie szukam potwierdzenia u męża, czy jest ok, spróbowałby powiedzieć że nie! ;), zdjęcia, opakowanie i już można zwolnić i ...posprzątać:) 

Ktoś dotrwał??? 

Ciesze się bardzo z wyróżnienia, z wypisania i w ogóle, że może ktoś czegoś się o mnie dowiedział:).
Północ już wybiła, więc czas do łóżka. Życzę wszystkim wspaniałych, ciepłych listopadowych dni, chociaż ja już z utęsknieniem wypatruję zimy. Po kilku latach w Hiszpanii moje zapotrzebowanie na śnieg i mróz osiągnęło poziom krytyczny. 

Promyczki dla wszystkich! 

Buziaki!
  

      

środa, 5 listopada 2014

Baby boom

Hola a todos!!! :)
Desde mucho admire preciosas tildas, munecos etc. Como alrededor de mi hay un baby boom, me anime a coser algo. Todavia no puedo decir que maquina de coser es mi amiga, porque a veces tengo ganas tirarla por la ventana, pero poco a poco voy mejorando mi tecnica:)
Bienvenido al mundo pequenos!
Witam wszystkich! 
Od dłuższego czasu wzdychałam nad laptopem podziwiając piękne tlidy, ręcznie szyte lale, maskotki itp. Jako iż obok mnie istny baby boom, zmobilizowałam się do szycia i stworzenia czegoś na przywitanie maluszków. Początki bywają trudne i nie mogę powiedzieć że zaprzyjaźniłam się z maszyną do szycia, wciąż miewam ochotę wyrzucić ją przez okno, ale pomału coś tam mi spod niej wychodzi. 









Los gatitos de ultimo post quedan con nosotros:)!!! Harry es un padre-madre perfecto y muy carinoso:)
Kotki z ostatniego postu zostają z nami:)!!! Harry wzorowo spisuje się jako koci tata- mama.

Queridos, gracias por seguirme, por dejar comentarios, por cada palabra!!! Hasta pronto! Besos!
Kochani, dziękuję że do mnie zaglądacie, komentujecie! Do zobaczenia wkrótce! Buziaki!


sobota, 25 października 2014

Doniczkowo- Macetowo:)

Hola amigos!
Para no escribir demasiado, hoy solo macetas :) Las hize ya hace meses. Dos ultimas estaban fuera por mucho tiempo y se nota la influencia del tiempo. Sol, lluvia y falta de barniz exterior ahi teneis resultado, para que no lo repitan! 
Un abrazo para todos, gracias por seguir ahi y buen finde!!!

Witajcie kochani!
Żeby nie rozpisywać się zbytnio i was nie zanudzać, bo pisarka ze mnie marna, powiem krótko, dzisiaj doniczkowo. Komplecik powstał kilka miesięcy temu i wreszcie doczekał się zdjęć. Dwie ostatnie doniczki spędziły sporo czasu na zewnątrz co niestety widać:/. Jeśli więc szukacie przykładu jak wygląda decu wystawiony na działanie zjawisk atmosferycznych, nie zabezpieczony lakierem do prac zewnętrznych,służę pomocą, patrzcie i uczcie się na moich błędach:)
Pozdrawiam słonecznie i dziękuję za każdą obecność!!!
Trzymajcie się cieplutko i miłego weekendowego leniuchowania!









piątek, 17 października 2014

Otono/ Jesień

HOLA!!!

Como estais? Aqui tenemos precioso otono (si no llueve:)) y lo aprovecho para pasar por campos y bosques, que me relaja y encanta tanto!!!Harry espera a este paseo todo el dia y a el, le da igual el tiempo. Es un perro mas feliz del mundo cuando salimos juntos. Cada paseo acaba en el bano, porque mientras paseamos disfruta de un spa en barros:)
Aprovechando regalos de otono hecho dos coronas para la puerta. La base son periodicos, despues telas, cintas y lo que tenia en casa:)

WITAJCIE KOCHANI!!!

Jak się macie?
Tutaj piękna jesień za oknem, nawet jak mgła i deszcz to też ma to swój urok. Uwielbiam jesienne spacery po lesie i polach. Harry jest chyba największym fanem tych wypraw i jest w siódmym niebie jak razem wychodzimy z domku. Jak już się nagoni za sarnami, zającami i sobie tylko wiadomymi leśnymi zapachami, chętnie korzysta z błotnego spa, więc kąpiel po obowiązkowa:)!
Wykorzystując dary jesieni stworzyłam dwa wieńce na drzwi. Wnętrze to gazety, dalej materiały,taśmy, koronki i co tam pod ręką miałam. 









Hace unos dias teniamos una sorpresa en trastero de mi prima, 4 gatitos pequenos!!! Despues su mama se ha mudado solo con dos a otro sitio, pensamos que va a llevar otros dos mas tarde, pero solo venia para comer, ni no se acercaba a pequenos. Teniamos que adoptarlos:). Gracias a dios ya tenian como 3 semanas, pues suficiente para sobrevivir con un humano. Hay que darles la comida por una jeringa. Pobresitos mamiferos todo el tiempo buscan una teta, y chupan nuestros dedos, manos, barbillas:) Tengo ganas llevar uno a casa, pero no se que dice Harry a esta idea? Por otra parte vivimos cerca de una calle donde ya murierion dos nuestras gatitas bajo de las ruedas del coche:( y no quiero pasar por este horror otra vez! Todavia falta tiempo para decidir, tienen que crecer un poquito. Os presento Filemon y Mała Mi:) 
Kilka dni temu w piwnicy kuzynki odkryto cudne znalezisko, cztery małe kociaki:) Mamunia przeniosła się z dwoma nie wiadomo gdzie, później wracała tylko na posiłki, ale dwóch pozostałych maluchów już nie zabrała :(, może za słabe? Były na tyle duże że mogliśmy się nimi opiekować bez pomocy innej kociej lub psiej mamy:) Mają około 3 tygodni, jedzą coraz lepiej ze strzykawki i są przesłodkie. Małe ssaki cały czas jednak szukają cyca, więc ssą nasze palce, brody i ręce. 
Mam dylemat, czy zabrać jednego do domu, bo po pierwsze nie wiem co na to Harry? Po drugie, nie utrzymam na wsi kotka wyłącznie w domu, a tuż obok jest ulica, gdzie pod kołami samochodów zginęły nasze dwie kotki i nie chciałabym przechodzić jeszcze raz przez ten horror! Jak na razie trzeba je odchować a później zobaczymy. Oto Filemon i Mała Mi :)
 






Besos para todos que llegaron hasta final de esta entrada:) y buen fin de semana!!!
Buziaki dla wszystkich którzy dotrwali do końca:) i udanego weekendu!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...